Założyciel i główny negocjator
Dariusz Nowak
Dlaczego zajmuję się biurami w Krakowie?
Zaczynałem w 2015 roku, kiedy rynek nieruchomości w naszym mieście wyglądał zupełnie inaczej. Dzisiaj prowadzę Mondiairelay-suivi i pilnuję, żeby moi klienci nie płacili za puste metry, których nie potrzebują. Liczymy każdy metr, bo każdy centymetr kwadratowy to koszt, który musi mieć uzasadnienie w biznesie. Przez ostatnie 9 lat przeprowadziłem 148 skutecznych negocjacji dla krakowskich firm.
Mówimy prosto z mostu: nie każde nowoczesne biuro w szkle jest warte swojej ceny. Często okazuje się, że odnowiona kamienica przy ulicy Długiej daje lepsze warunki do pracy niż wieżowiec przy rondzie. W zeszłym roku pomogłem 43 firmom znaleźć nowe miejsce. Moja praca polega na tym, żeby wyłapać kruczki w umowie, zanim podpiszesz dokument na 5 lat.
Moje zasady w pracy
- Biuro musi zarabiać — lokal to narzędzie, a nie tylko prestiżowy adres na wizytówce.
- Stare mury, nowe zasady — w krakowskich kamienicach znam niemal każdy problem z instalacjami elektrycznymi i wentylacją.
- Twarde dane — zamiast obietnic dostarczam wyliczenia kosztów eksploatacji w 24 godziny.
Zazwyczaj odpowiadam na zapytania w 3-4 godziny w dni robocze. Nie jestem najtańszym doradcą w mieście, ale moje wynagrodzenie zwraca się zazwyczaj w pierwszych 4 miesiącach najmu. Przykład? Dla małego biura projektowego z Podgórza wynegocjowałem obniżkę opłat o 14,3%, co dało im 3 740 zł oszczędności co miesiąc. To konkretny wynik, który widać w tabelkach.
Bywa, że szczerze odradzam wejście w dany najem, nawet jeśli oferta wygląda atrakcyjnie na pierwszy rzut oka. Jeśli widzę ukryte koszty wspólne albo problemy z dojazdem, dowiesz się o tym pierwszy. Szanuję Twój czas i swoje nazwisko, dlatego w Mondiairelay-suivi nie bawimy się w lanie wody. Rezerwuję czas na spotkania od poniedziałku do czwartku, piątki zostawiam na domykanie papierów i wizje lokalne w terenie.